stycznia 07, 2025

Zazdrość. Kobiece Sztuki Walki na Ringu Emocji

 Zazdrość to uczucie, które zna każdy, ale w rękach kobiet nabiera statusu sztuki. Kiedy mężczyźni wpadają w zazdrość, zazwyczaj kończy się na kilkusekundowym marszczeniu brwi i lakonicznym pytaniu: „Kim jest ten kolega?” Kobiety natomiast traktują zazdrość jak teatr, gdzie każda scena jest starannie wyreżyserowana, a emocje sięgają zenitu. Przyjrzyjmy się kilku klasycznym aktom tego spektaklu.

Akt I: Cisza przed burzą

Każda scena zazdrości zaczyna się od niepokojącej ciszy. Partner wraca do domu i widzi swoją kobietę, która milczy. Milczy z taką intensywnością, że nawet ściany zaczynają się czerwienić. Na pytanie: „Co się stało?”, odpowiada tylko: „Nic”. Ale wszyscy wiemy, że „nic” w tym kontekście oznacza „wszystko”.

Akt II: Sherlock Holmes w szpilkach

Kobieta zazdrosna jest jak detektyw na sterydach. Wyszukuje ślady, których nie wykryłoby nawet CIA. Nowa znajoma na Instagramie? Klik, powiększamy zdjęcie. Złapałeś się na zbyt długim spojrzeniu na kelnerkę? Oczami wyłapuje szczegóły jej manicure i szminki, a potem pyta: „Podoba ci się? No, powiedz, podoba ci się!” (Pytanie podchwytliwe, nie ma dobrej odpowiedzi).

Akt III: Monodram emocjonalny

W tej fazie zaczyna się prawdziwa sztuka. Kobieta potrafi na jednej przestrzeni emocjonalnej przeskoczyć od furii do łez, a następnie do lodowatej obojętności. „Nigdy mi nie mówisz, że mnie kochasz! A teraz patrzysz na inne!”, krzyczy, po czym dodaje: „A ja tylko chciałam, żebyś był szczęśliwy…”. Widzisz łzy? To nieświadoma forma manipulacji, bo nagle czujesz się winny, choć nie wiesz dlaczego.

Akt IV: Uroczyste zamknięcie

Po emocjonalnym tornado przychodzi czas na wielki finał, czyli „obrażoną damę”. Ona nie odzywa się przez godzinę, dwie, a ty zaczynasz czuć się jak bohater filmu akcji: każda sekunda milczenia to bomba z opóźnionym zapłonem. W końcu padasz na kolana i błagasz o przebaczenie, nawet jeśli jedyną twoją zbrodnią było zbyt długie spojrzenie na wystawę sklepową.

Epilog: Odpuszczenie (na chwilę)

Gdy emocje opadną, ona pozwala ci wrócić do codzienności. „Już się nie gniewam” – mówi, a ty czujesz ulgę, jakbyś wrócił z wojennej misji. Do następnego razu, oczywiście.


Samiec Alfa

Copyright © Psychologia z pasją , Blogger