września 24, 2020

ZELIG - CZŁOWIEK KAMELEON

Jakiś czas temu, natknęłam się na postać Zeliga. Człowieka o ciekawych zdolnościach. Człowieka, którego zachowanie i umiejętności zadziwiły świat medycyny, psychiatrii i psychologii.

            
      W latach 20, żył Leonard Zelig, człowiek Kameleon, i nie mam tu namyśli zmian, tylko w wyglądzie zewnętrznym aby dostosować się do otoczenia, ale zmian w typie osobowości. Człowiek ten cierpiał na chorobę psychiczną, objawiająca się tym, iż znajdując się w określonym otoczeniu np. lekarzy, prawników, obcokrajowców, automatycznie przybierał charakterystykę postaci odpowiedniej do danego otoczenia, z czasem fizycznie upodabniał się do swoich towarzyszy.
       Czy nie brzmi to ciekawie? Mężczyzna, który w gronie lekarzy, zaczyna ukazywać wiedzę z medycyny, nie wzbudzając żadnych podejrzeń u rozmówcy, który nie jest świadomy, iż osoba z którą rozmawia nie ma nic wspólnego z zawodem lekarza. Na domiar tego Zelig potrafił w gronie np. Greków mówić w ich języku, przejmując cechy i sposób zachowania tego narodu. 
     Bardzo ciekawy moment w badaniach nad psychiką Leonarda, było wprowadzenie go w grono osób otyłych. Zeling nie tylko świetnie odnajduje się z tym gronie, ale i przybiera na wadze 140 kg. Spędzenie dłuższego czasu wśród ludzi czarnoskórych, doprowadza  do tego, iż jego skóra przybiera ciemniejszy odcień.
     Świat szaleje na punkcie tego dziwaka. Jest on zagadką dla nie jednego psychiatry i psychologa. Jak to możliwe że człowiek potrafi zmieniać się pod wpływem otoczenia i przybierać cechy fizyczne, jak i osobowościowe grupy w której się znajduje? W rozmowie z lekarką, która bada sprawę Leonarda, Zelig przyznał, że robi tak ponieważ, czuje się wtedy bezpiecznie. Jest jak inni, więc nie wyróżnia się spośród grupy i tym sposobem jest lubiany. 
     Samoobrona i podporządkowanie, w tak niezwykły sposób? Brzmi to niesamowicie? Jaki fenomen krył się w postaci tego mężczyzny? Czy nasz umysł jest aż tak potężny, by doprowadzać do takich zmian? Przypomina mi to doskonały mózg psychopaty, tylko jak jest to możliwe by zmieniał wygląd zewnętrzny?
     Drogi czytelniku, nadszedł czas by to wyjaśnić..............niestety jest to tylko scenariusz filmu Woody Allena, film powstał  w wersji przypominającej dokument z dużą nuta ironii i przerysowania. Główną rolę zagrał sam reżyser.
     Zaskoczeni? O to mi właśnie chodziło. Genialny scenariusz, prosta a zarazem intrygująca historia. Ukazująca wymyśloną i mało wiarygodną historię a zarazem, jakże prawdziwą. Według mnie,w całym tym ubarwionym i fikcyjnym scenariuszu, znajduje się głębsze przesłanie. Coś na co warto zwrócić uwagę w kontekście psychologii. Zwróćcie uwagę na fakt, iż my ludzie mamy coś w sobie z Zeliga, mianowicie, zależy nam na aprobacie innych, nie chcemy wyróżniać się z tłumu, czy odstawać od grupy. Wpływ grupy potrafi być tak silny, że zatracamy samego siebie, zmieniamy się pod wpływem innych i podejmujemy decyzje nie koniecznie zgodne z naszymi przekonaniami, lecz zgodne z grupa.
    Warto być zawsze sobą, iść swoją drogą, słuchając siebie samego i nie udając nikogo kim nie jesteśmy. Niech inni idą z tłumem, niech upodabniają się do siebie, niech się prześcigają w swojej nijakości, a Ty odsuń się na bok, pokaż prawdziwego siebie, bez obawy przed odrzuceniem, bo tylko tacy ludzie są wartościowi i silni. Nie idź za tłumem bo nigdzie nie dojdziesz!
     


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Psychologia z pasją , Blogger