marca 15, 2019

MA PANI PIĘKNY KAMUFLAŻ,UPS....ZNACZY MAKIJAŻ

My faceci często czujemy się oszukani gdy pod warstwą pudru i lakieru znajdujemy przebierańca który wcale tak nie wygląda. Tylko głupcy szukają tego pięknego wytapirowanego bóstwa, które zamienia się odwrotnie proporcjonalnie do schematów którymi nas karmili Kopciuszek w księżniczkę a nie odwrotnie.


Z moich osobistych doświadczeń wiem jak cudownie jest zobaczyć kobietę która wypełniła moje życie bez makijażu ze śpiochami w ślicznych oczach i jej potarganą przez noc fryzurą. Taka bezbronna i naturalna bez niepotrzebnych kolorów które tylko przyćmiły by tęcze jej uroku.

Rozumiem że zainteresowanie musi powstać przez jakiś szok estetyczny, który jakkolwiek nie ma wiele wspólnego z rzęsami zasłaniającymi wasze piękne oczy. Paznokcie które tak pięknie mają wyglądać lepiej przydały by się borsukowi w kopaniu jego komór lęgowych.Wypełnione usta budzą moje politowanie. Kobiety wyglądające jak po ataku wściekłego szerszenia, swoimi rybimi ustami wołają niemymi głoskami '' zauważ mnie!''. Słabe to i smutne.

Nie ma nic piękniejszego niż naturalne piękno z jego wszystkimi wadami.

Moje remedium na to kompendium jest takie że cienka jest granica między podkreśleniem urody a jej przekreśleniem.
Drogie Panie są na świecie oczy które w waszych niedoskonałościach dostrzegą piękno.

Samiec Alfa

8 komentarzy:

  1. Naturalne piękno jest nie do przecenienia

    OdpowiedzUsuń
  2. natura rozdaje nierówno.... oczywiście jest różnica w podkreślaniu piękna a....

    OdpowiedzUsuń
  3. Mój mąż nigdy nie zwrócił mi uwagi, że się nie wymalowałam nie wyczesałam itd. kocha moją naturalność bez udoskonaleń:) Naturalność górą!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo często chodzę bez makijażu i czuję się z tym dobrze, naturalne piękno jest najładniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dbam o siebie, nie unikam makijażu, jednak lubię ten w stylu no make-up. :) Delikatność przede wszystkim. Żadnych mocnych cieni, lubię beże i brązy :) podkreślam, nie przerysowuję. Stawiam na naturalność. Mocniejszy look zostawiam na szczególne wyjścia, bądź imprezy typu wesele, ale i tu bez przesady. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Glonojady i miotła na oczach zamiast rzęs to coś co i u mnie budzi politowanie.... A i jeszcze te narysowane brwi. :) #naturalbeauty po całości...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pamiętam lata gdzie szałem były żelowe paznokcie, dziś to norma a hitem stały się zagęszczane rzęsy i narysowane oraz nienaturalnie wyglądające brwi. Tylko czekać aż co druga będzie mieć usta glonojada. I gdzie w tym piękno? Oszustwo to raczej lepsze słowo.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Psychologia z pasją , Blogger