Każdy z nas pragnie być kochanym i kochać, pragnie dzielić z tą druga osoba chwile życia codziennego. Gdy spotykamy na swojej drodze osobę którą chcielibyśmy gościć w swoim sercu na dłużej staramy się jej zaimponować czy pokazać z jak najlepszej strony. Zapominając przy tym o najważniejszym filarze w relacji do jakiej dążymy. Szczerość umyka nam gdzieś po drodze w przedstawionym obrazie samego siebie, obrazie lekko wynaciąganym. Już od pierwszych chwil znajomości chcemy pokazać nieprawdziwy obraz samych siebie, drobne kłamstwa i niewinne naginanie prawdy to pierwszy stopień do zrujnowanego związku już na samym początku jego zaistnienia. Nawet jeśli będzie on trwał miesiąc, dwa czy nawet dziesięć lat w pewnym momencie runie jak domek z kart.
Zastanawiałaś się kiedyś nad tym czy te jego drobne kłamstewka to co chcesz słyszeć przez cały okres waszego związku czy o zgrozo do końca swojego życia? Wszystko zaczyna się od najmniejszych kłamstw, które z czasem przerodzą się w coraz większe i nawet nie zdążysz się obejrzeć a będziesz karmiona kłamstwem na co dzień.
Najpierw słyszałaś że musi wracać wcześniej do domu bo obiecał pomóc mamie, co później okazywało się kłamstwem bo był umówiony z kolegą na wspólny mecz. Jakiś czas później musi zostać dłużej w pracy by przyjąć zamówienie od hurtowni, a tak naprawdę to zamówienie przyjmował w Pubie obok biura przy piwku z kolegą z pracy. Pieniądze które znikają w szybkim tempie z waszego konta to oczywiście inwestycja w jego biznes a nie liczne przegrane w grach hazardowych. Nagle okazuje się że szczegóły z jego życia są mocno wynaciągane a Ty wierzyłaś naiwnie we wszystko co ci mówił.
Jego bliska koleżanka z którą codziennie wymieniał po kilkanaście sms-ów i od której odebrałaś telefon, to oczywiście jakaś pomyłka bo on żadnej nie zna, mimo że ona kilka minut temu przyznała się Tobie że coś ich łączy i wie że jesteś jego żoną.
Z czasem zaczniesz zauważać że wszystko było ciągłym kłamstwem, prawda będzie wypływać z każdej strony i zaleją Cię fale oszustwa. Nagle może się okazać że ten związek i całe wspólne życie było jednym wielkim kłamstwem a ty naiwną idiotką która już na początku widząc drobne kłamstwa przyzwalałaś na to wierząc że to nic takiego.
Nie ma nic bardziej rujnującego Twoje życie jak kłamstwo, na którym powstał Twój związek. Nawet najdrobniejsze oszustwo i zatajenie prawdy przed osobą którą kochasz to zbrodnia przeciwko waszym relacjom. Podstawą musi być szczerość i zaufanie, inaczej związek nie ma prawa istnienia.
Pamiętaj...kłamstwo to najgorsza rana jaką możesz zadać osobie która bezgranicznie ci ufała!

U nas w małżeństwie nie ma kłamstw, opieramy się na szczerości
OdpowiedzUsuńDobrze napisane: kłamstwo to najgorsza rana jaką możesz zadać bliskiej osobie, więc nie warto tego robić. A po drugie, ja zawsze dzieciom powtarzam kłamstwo ma krótkie nogi, prędzej czy później małe czy duże kłamstewko wyjdzie na jaw.. ;)
OdpowiedzUsuńJestem zdania, że każda relacja powinna opierać się na szczerości i komunikacji. Bez tego ani rusz. :)
OdpowiedzUsuńu mnie wydaje mi się że nie ma kłamstw, staramy się mówić szczerze bez owijania
OdpowiedzUsuńKłamstwo to najgorsze co może być i to prawda, że kłamstwo ma krótkie nogi ;)
OdpowiedzUsuń